DUSZPASTERSKIE SZLAKI PO ZIEMI DĘBICKIEJ
www.ol.com.plJan Paweł II, jako metropolita krakowski, kilkakrotnie odwiedził Ziemię
Dębicką. Po wyborze na Papieża w Watykanie odwiedzały go tysiące mieszkanców
powiatu. Dziś Jego imię nosi
Szkoła Podstawowa nr 8 w Dębicy oraz Zespół
Szkół w Brzostku.
NIKT NIE MÓGŁ ZA NIM NADĄŻYĆ
Podążając śladami papieża Jana Pawła II w Dębicy i okolicach nie można nie
wspomnieć o jego pobycie w Zawadzie. Gościł tam jako metropolita krakowski,
na jubileuszu 50-lecia koronacji obrazu Matki Bożej.
Było to w roku 1970. Był lipiec, środek lata, ale pogoda zrobiła się bardziej
jesienna. Z nieba lały się strumienie deszczu.
Całkiem jak 50 lat wcześniej, we wrześniu 1920 roku, podczas koronacji
cudownego obrazu. Korony zostały niedługo potem skradzione, na szczęście
odnaleziono je w Grabinach.
Jubileusz pierwszej koronacji zgromadził na zawadzkim wzgórzu olbrzymie tłumy
czcicieli Matki Bożej. Cały plac był szczelnie zakryty rozłożonymi
parasolami. Wszyscy czekali na najważniejszego gościa z Krakowa.
A przyszły papież, w strugach deszczu, przybył do sanktuarium pieszo.
Okazało się, że służby porządkowe nie przepuściły samochodu, którym jechał
kardynał Wojtyła. Krakowski metropolita nie zastanawiał się długo, wysiadł z
samochodu i z sutanną w garści poszedł błotnistą drogą, prawie od samej
szosy, czyli dzisiejszej trasy E-40, do kościoła.
Idący na nabożeństwo wierni, widząc śpieszącego kardynała Wojtyłę chcieli mu
nieść nad głowa parasol, by nie zmókł. Ale nikt nie mógł za nim nadążyć.
Ta wizyta została upamiętniona tablicą, która znajduje nad wejściem do
zakrystii w zawadzkim sanktuarium.
Podczas remontu świątyni został namalowany fresk, przedstawiający Jana Pawła
II na tle kościoła, który wtedy wyglądał zupełnie inaczej. Można go obejrzeć,
wstępując podczas wakacyjnych wędrówek do Zawady.
WIECZERZA U SIÓSTR
Dokładnie o godz. 17:00 przedostatniego dnia lipca 1972 r., ówczesny
metropolita krakowski, kardynał Karol Wojtyła rozpoczął mszę św. w kościele
klasztornym Zgromadzenia Sióstr Służebniczek przy ul. Krakowskiej w Dębicy.
Uroczysta eucharystia sprawowana była z okazji setnej rocznicy śmierci
założyciela zgromadzenia, błogosławionego Edmunda Bojanowskiego.
W trakcie jej trwania obecny papież poświęcił pamiątkową tablicę ku czci
wielkopolskiego szlachcica - dobroczyńcy, która do dziś znajduje się obok
ściennego zegara w lewej części kościoła.
Po zakończonej liturgii kardynał Karol Wojtyła pojechał do domu Zgromadzenia
przy ówczesnej ul. Wielkiego Proletariatu (dziś Bojanowskiego), gdzie Siostry
Służebniczki wydały uroczystą kolację.
Była to jedyna „oficjalna" wizyta późniejszego biskupa Rzymu w grodzie
nad Wisłoką.
TRZECIA KORONACJA W PRZECZYCY
Trzy lata później kard. Karol Wojtyła znowu odwiedził Ziemię Dębicką. Tym
razem przyjechał na koronację figury Matki Bożej do Przeczycy. Wiąże się z
tym niezwykła historia.
Otóż wkrótce po pierwszej koronacji figury w 1925 r., ktoś ukradł złote
korony. Odnaleziono je kilka lat później, jednak w 1937 r. ponownie zostały
skradzione. Na światło dzienne wypłynęły blisko czterdzieści lat później, w
dodatku, w miejscu, w którym nikt by się tego nie spodziewał: na cmentarzu w
Straszęcinie.
Tak więc dokonana w 1975 r. przez metropolitę krakowskiego koronacja
przeczyckiej figury była trzecią z kolei.
PRZYSTANEK NA DWORCU
To nie są jedyne ślady obecności Karola Wojtyły w okolicach Dębicy. Być może
tędy właśnie wiódł szlak jego ucieczki, wraz z ojcem, z Krakowa przez Tarnów
nad San we wrześniu 1939 r.
Prawie pewna jest za to informacja o tym, że młody ksiądz, a potem biskup i
metropolita krakowski Karol Wojtyła przejeżdżał regularnie przez Dębicę przez
kilka lat, począwszy od 1954 r. W tym właśnie czasie obecny papież pracował
na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim jako wykładowca etyki, gdzie dojeżdżał
z Krakowa raz na dwa tygodnie.
Jak sprawdziliśmy w starych rozkładach jazdy, pociąg, którym zgodnie z
przekazami biograficznymi najprawdopodobniej jeździł ks. Karol Wojtyła, w
1963 r. opuszczał dworzec w Krakowie dokładnie o godz. 21.00, a dojeżdżał do
Lublina na godz. 4.04 następnego dnia. Po drodze była Dębica, w której skład
z jednym z największych ludzi ostatnich czasów miał postój od godz. 23:02 do
23:21. W ciągu tych dwudziestu minut ks. Karol Wojtyła mógł nawet wypić
herbatę w dworcowym barze.
1987: KORKI JUŻ NA KRAKOWSKIEJ
Wreszcie pamiętny dla wszystkich mieszkańców Ziemi Dębickiej rok 1987 i
wizyta Ojca Św. w Tarnowie. Wielkiej radości i nadziei związanej z obecnością
papieża po sąsiedzku, towarzyszyły ogromne korki na drogach prowadzących do
stolicy diecezji, które w Dębicy rozpoczynały się już na ul. Krakowskiej.
Dorota Mleczko
Jacek Dziekan